List Otwarty ZAPPA

Szanowny Panie Premierze,

Panowie Ministrowie Zdrowia i Sprawiedliwości,

Panie Główny Inspektorze Farmaceutyczny,

Panie i Panowie Wojewodowie,

Podstawą rozwoju państwa jest sprawna gospodarka. Aby taką była, państwo musi zapewnić warunki, w których przedsiębiorcy działają i konkurują uczciwie i zgodnie ze swoją misją. W tym celu na całym świecie tworzy się prawa antymonopolowe, powołuje silne instytucje, których zadaniem jest ich egzekwowanie.

Prawo antymonopolowe tworzone jest by w interesie publicznym chronić konkurencję przed negatywnymi działaniami uczestników rynku. Reguluje ono zasady i tryb przeciwdziałania praktykom ograniczającym konkurencję, w tym nadmiernym koncentracjom przedsiębiorstw

O ile państwo polskie z wielką atencją roztacza antymonopolowy nadzór nad szeregiem sektorów, zadziwiającym jest pozostawienie rynku aptecznego bez efektywnej kontroli. To rynek wart ponad 30 mld zł. Brak też zrozumienia, że rynek aptekarski rządzić musi się innymi prawami, niż zwyczajne sektory handlowe. Wynika to z paradoksu aptekarstwa – choć apteki czerpią zysk ze sprzedaży towaru, nadrzędnym celem ich działania jest ograniczanie podaży, a zarazem własnych zysków. Dla realizacji tego celu na całym świecie wprowadza się silne regulacje i wyjątkowe mechanizmy kontrolne.

W polskim prawie farmaceutycznym od 2004 r. istnieją zapisy antykoncentracyjne, lex specialis, ustanawiające szczególne bariery koncentracji przedsiębiorstw. W 2015 roku, w wyniku braku nadzoru państwa, omijania lub łamania prawa aż 10% aptek działało z naruszeniem limitów koncentracji. Niektóre podmioty przekraczały dopuszczalne limity nawet 10-cio krotnie. Zburzenie równowagi konkurencyjnej doprowadziło do upadku kilku tysięcy poprawnie i uczciwie działających polskich aptek, należących do cieszącego się szczególną atencją rządu sektora MŚP.

W zeszłym roku PiS (przy wsparciu posłów PSL) realizując swój program wyborczy wprowadziło do polskiego porządku prawnego zasadę, że aptekę może prowadzić tylko zawodowy aptekarz. To najlepsze, najbezpieczniejsze i bronione przez rządy większości krajów członkowskich rozwiązanie, zalecane również przez ETS, uznający w swych wyrokach, że prowadzenie apteki przez niefarmaceutę może być uznane za zagrożenie dla zdrowia publicznego (m.in. sprawa C-531/06). To też rozwiązanie gwarantujące profesjonalizm w opiece zdrowotnej i pozostawienie sektora w rękach polskich rodzinnych przedsiębiorstw.

Wobec Państwa starań o polskie aptekarstwo, ugruntowanie jego roli w systemie opieki zdrowotnej, nasz wielki niepokój budzi opieszałość administracji państwowej w egzekwowaniu praw fundamentalnych dla ochrony rynku. Zastanawia nas czemu do dziś przepisy koncentracyjne nie są egzekwowane, czemu na ogromna skalę łamane są również przepisy wprowadzone Państwa staraniem.

Dla udokumentowania skali naruszeń limitów antykoncentracyjnych, postanowiliśmy opublikować raport pokazujący powiązania między ponad 130 spółkami tworzącymi grupę kapitałową DOZ SA prowadzącą z naruszeniem przepisów największą w Polsce sieć aptek. To jedna z wielu sieci omijających prawo antykoncentracyjne.

Raport został sporządzony przez zewnętrzną kancelarie prawną, według stanu na dzień 31. grudnia 2017 r., na podstawie danych powszechnie dostępnych – zawartych w Krajowym Rejestrze Sądowym oraz rejestrze aptek Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.

Z raportu tego, wynika, że grupa kapitałowa DOZ SA przekracza limity antykoncentracyjne opisane w art. 99.3 upf (1% aptek w województwie) w 15 województwach. Łączna liczba aptek prowadzonych przez spółki należące do grupy kapitałowej DOZ SA przekraczających limity liczby aptek mogących być prowadzonymi przez podmioty z jednej grupy kapitałowej (próg 1 %) wynosi 413.

Konsekwencją naruszenia przepisów antymonopolowych zawartych w art. 99 ust. 3 upf powinno być zastosowanie zapisów art. 37ap upf, czyli obligatoryjne cofnięcie zezwoleń dla aptek, które przestały spełniać ustawowe warunki do ich prowadzenia. Zatem spółkom należących do grupy kapitałowej DOZ SA Inspekcja Farmaceutyczna winna obligatoryjnie cofnąć 413 zezwoleń na prowadzenie aptek.

Grupa DOZ SA należy w 100% do spółki CEPD NV zarejestrowanej w Amsterdamie.

Z raportu biegłego, wykonanego na podstawie sprawozdawczości finansowej spółki wynika, że: „DOZ SA wykazała za rok 2011 stratę netto w wysokości 455.183 tys. zł (ponad 455 mln zł, czyli ok. 750 tys. zł na każdą posiadaną aptekę, przyp. aut.), za rok 2012 stratę netto w wysokości 2.909 tys. zł, za rok 2013 stratę netto w wysokości 1.597 tys. zł, za rok 2014 zysk netto w wysokości 131 tys. zł. Jednocześnie w latach 2011 – 2014 DOZ SA nie wykazała w sprawozdaniach finansowych bieżącego podatku dochodowego od osób prawnych należnego do zapłaty do urzędu skarbowego.”

Spółka posiada największą w Polsce aptekę internetową, którą reklamuje za pośrednictwem m.in. telewizji (np. kampania reklamowa w TVN, luty 2018r), co winno skutkować karą finansową na podstawie art. 129b upf.

Wobec powszechnego relatywizowania prawa czynionego w interesie zagranicznych korporacji sieciowych, cytujemy poniżej fragment jedynego prawomocnego wyroku (VI SA/Wa 399/15) odnoszącego się do prawnych konsekwencji złamania przepisu antymonopolowego przez uczestników rynku aptecznego w Polsce:

Celem wprowadzenia art. 99 ust. 3 Prawa farmaceutycznego było zapobieżenie kartelizacji rynku aptecznego na terenie Polski. Przepis ten jak to trafnie uznały organy samorządu bowiem określa wielkość dozwolonej koncentracji na rynku aptek, ustalając wyraźne limity skupienia obrotu detalicznego produktami leczniczymi w rękach jednego przedsiębiorcy, wskazując wprost, że przekroczenie określonej liczby aptek niesie ze sobą sankcję w postaci odmowy wydania zezwolenia. Skoro ustawodawca wprowadził takie obostrzenie przy wydawaniu zezwoleń na prowadzenie apteki sens tego przepisu byłby wypaczony, gdyby uznać dopuszczalność odstąpienia od tego zakazu w czasie prowadzenia działalności na podstawie wydanego zezwolenia. Interpretacja art. 99 ust. 3 pkt 2 Prawa farmaceutycznego prowadzi do wniosku, że wymóg przestrzegania limitu aptek jest jednym z podstawowych warunków nie tylko dla uzyskania zezwolenia ale także dla prowadzenia apteki, dlatego też organy samorządu aptekarskiego słusznie uznały, że złamanie tego zakazu stanowi podstawę do cofnięcia zezwolenia w myśl art. 37 ap ust. 1 pkt 2 Prawa farmaceutycznego.”

Szanowni Państwo,
wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Tak brzmi art. 32. naszej Konstytucji. Właśnie o ten zapis opieramy swoją prośbę o objęcie rynku aptecznego szczególnym nadzorem nakierowanym na realizację przepisów art. 99.3, art. 99.3a, a w konsekwencji ich naruszenia, art 37ap.

 

KLIKNIJ I POBIERZ:

Brak komentarzy
Zostaw komentarz
Imię
E-mail
Adres strony www